Tu jesteś
costam
na marginesie:

Alojzy Niedbała

Rzeźbiarz-amator, żyjący w latach 1905-1987, urodzony i całe życie związany z Bobrownikami Śląskimi. Przyjacielska dusza, do dziś wspominany wśród mieszkańców dzielnicy Tarnowskich Gór.

Twórca tarnogórskich gwarków. O rzeźbiarzu ludowym Alojzym Niedbale

Z muzealnej ekspozycji spoglądają na zwiedzających dawni Gwarkowie. Ubrani w robocze stroje: spodnie, u góry bluzę przypominającą płaszczyk, koniecznie z szerokim kołnierzem, który ochraniał przed kapiącą wodą. Do tego kapelusz lub kaptur. Jeden pcha taczkę, kolejny pracuje pyrlikiem i młotkiem, inny trzyma stompel[1], a jeszcze inny przysiadł na chwilę, by odpocząć. Gwarkowie, ludzie podziemnej pracy, założyciele Grodu Gwarków, dzisiejszych Tarnowskich Gór.

Wszyscy starannie wystrugani w drewnie, w charakterystycznych proporcjach i zdecydowanych cięciach. Stworzeni przez Alojzego Niedbałę, miejscowego rzeźbiarza samouka.

Alojzy Niedbała rodzi się w 1905 roku w Bobrownikach Śląskich, dzisiejszej południowej dzielnicy Tarnowskich Gór. Od najmłodszych lat zdradza swoje talenty, strugając ptaki z kartofli. Mając piętnaście lat, rozpoczyna pracę na kopalni. W Bobrownikach spędza całe swoje życie, oddając się w pełni pracy, rodzinie, miastu i twórczości artystycznej. Dzieci przychodzą do jego niewielkiej pracowni, a ten rzeźbi dla nich małe figurki, zabawki i konie na biegunach. Przychodzą też nauczycielki z niedalekiej szkoły, aby i dla nich, i dla uczniów coś stworzył. Dla Łucji, swojej córki, struga drewnianą lalkę, którą będzie się bawiła przez lata.

Tułaczka

12 złotych. Tyle kosztuje kapitana wojskowego figurka Niedbały, którą ten rzeźbi, gdy odbywa służbę wojskową w końcu lat dwudziestych na Kresach Wschodnich. Jakie musiało być zdziwienie kapitana, kiedy Niedbała, zwykły ładowacz na kopalni, wyrzeźbił z kawałka kryształu znalezionego w rzece Zbrucz postać żołnierza w rozpiętym płaszczu.

Matka trzymająca na rękach niemowlę i dwójka dziewczynek chwytających się za ręce mają być wyrazem tęsknoty Alojzego za własną rodziną w czasie wojny. Podobne rzeźbi dla amerykańskich żołnierzy, u których jest w niewoli. Więziony artysta tworzy około trzystu rzeźb przedstawiających żołnierzy, ich rodziny, świętych i sceny z życia w obozie. Dostaje za to dodatkowe porcje jedzenia i papierosy.

Kopalnia

Po powrocie do Bobrownik, dwa lata po zakończeniu wojny, Alojzy zatrudnia się w kopalni zwanej przez miejscowych Bojtnerka (KWK Bytom, później KWK Powstańców Śląskich), oddalonej od domu o prawie pięć kilometrów. Do dzisiaj w dawnych chodnikach może gdzieś jeszcze zachowały się jego monumentalne rzeźby, przedstawiające opiekunkę górniczego stanu – św. Barbarę (180 cm) – oraz Gwarka (190 cm). Tworzy dzieła na okoliczności górnicze oraz dla kolegów i kadry zarządzającej grubą. Ze względu na to, że jest w tym czasie jedynym utalentowanym górnikiem na kopalni, wykonuje dla niej także płaskorzeźbę Fidela Castro i Chruszczowa. Jako wynagrodzenie otrzymuje dwanaście desek.

Emerytura

W niewielkiej drewnianej szopie znajduje się zestaw podstawowych narzędzi, a na suficie widnieje podobno polichromia samego Pawła Cichonia – tarnogórskiego malarza nieprofesjonalnego, którego prace dorównują twórczości samego Teofila Ociepki. Miejsce to  staje się dla Alojzego na emeryturze drugim domem. Teraz może poświęcić cały swój czas rzeźbieniu i układaniu gawęd oraz wierszy, ponieważ posiada jeszcze jedną zdolność, jaką jest gawędzenie. Pogodny charakter czyni z niego człowieka bawiącego nie tylko znajomych i rodzinę, ale także wielkie persony miasta. Choć był z niego chop jak dzwon, to serce gołębie miał... Do dzisiaj pani Łucja, która odziedziczyła talent po ojcu, swoje opowieści przedstawia wierszem, nawet te o tacie.

Ulicą Krakowską od 55 lat w jesienne niedzielne przedpołudnie maszeruje pochód historycznych postaci związanych z miastem. W latach siedemdziesiątych Niedbała wciela się w jego najważniejszą postać – króla Jana III Sobieskiego, który w drodze pod Wiedeń gościł w Tarnowskich Górach. Jednak rozmowa z generałem Ziętkiem na dobre przekreśli jego dalszą karierę jako króla. Szczery Alojzy opowiada generałowi wiersz o Matce Boskiej Piekarskiej, co spotyka się ze złym przyjęciem.

Mężczyźni ubrani w mundury dzierżą w dłoniach karabiny, flagi i inne atrybuty wojskowe, na głowach mają charakterystyczne czapki. Jeden z mężczyzn stoi na szczycie góry, która była miejscem jednej z największych bitew. Wszyscy zastygli w ruchu, uwiecznieni w drewnie, w proporcjach i kształcie podobni do gwarków. Z okazji 50. rocznicy III Powstania Śląskiego Niedbała tworzy cykl figur powstańców.

Na starej fotografii widać w grocie figurę św. Barbary oraz dwie postacie górników. Ten z krótkim wąsem był wzorowany na górniku Kubicy, a ten z długim na Sznajderze. Obaj pochodzą z Piekar Rudnych – kolonii położonej na wschód od Bobrownik. Kiedy Niedbała tworzył figury do groty, poprosili go, aby były wzorowane na nich samych – prawdziwych górnikach. Dzisiaj już ich nie ma, a ich miejsce zajęła figura Matki Boskiej. Ale do dzisiaj w tym samym kościele znajduje się drewniana droga krzyżowa autorstwa ludowego rzeźbiarza, a w kościele w sąsiedniej Suchej Górze figura Chrystusa w Grobie.

***

Niedbała rzeźbił w glinie i drewnie - lipie, topoli, olsze i dębie. Figury są zwarte i słabo rozczłonkowane, ponieważ tworzone z jednego kawałka drewna, bez sklejania i skręcania. Powierzchnia figur jest opracowana fakturalnie, co wzmacnia efekt światłocieniowy. Niektórzy twierdzą, że Niedbała także maluje, ale jego córka Łucja temu zaprzecza. Stworzył ponad osiem tysięcy rzeźb figuralnych i płaskorzeźb.

Bobrownicki artysta ludowy Alojzy Niedbała zmarł w 1987 roku. Jego stary dom stoi do teraz. Tylko po pracowni nie ma już śladu. Pamięć o nim pozostaje w muzeum miejskim i innych muzeach regionu, w których znajdują się jego rzeźby. Ale nie tylko. Sąsiedzi, rodzina i przyjaciele nie zapominają o nim. Od lat tutejsze dzieci, spoglądając na drewniane figury, słuchają opowieści swoich dziadków o przodkach górnikach: Jeden pcha taczkę, kolejny pracuje pyrlikiem i młotkiem, inny trzyma stompel, a jeszcze inny przysiadł na chwilę, by odpocząć. Gwarkowie, ludzie podziemnej pracy, założyciele Grodu Gwarków, dzisiejszych Tarnowskich Gór...


[1]              Stompel jest to drewniany stojak w obudowie górniczej.

 

Tekst: Justyna Dziembała
Fotogriafie: z rodzinnego archiwum, autor nieznany
Licencja: Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Polska (CC BY-NC-ND 3.0) / Opis: "Tekst autorstwa Justyny Dziembały, stworzony dla projektu Mapa Miejsc Ciekawych www.mmc.org.pl".

comments powered by Disqus