Tu jesteś
costam
na marginesie:

Klub Zagłębiowski

Klub prowadzona przez Annę Urgacz. Na stronie magazyn.klubzaglebiowski.pl znajdują się artykuły, felietony, fotoreportaże dotyczące Zagłębia Dąbrowskiego. Pisze o historii, kulturze, sztuce, architekturze, ludziach, rodach, miejscach.

Sosnowiec, Dęblińska 1

Kamienicę położoną przy ulicy Dęblińskiej 1, róg Piłsudskiego, przed laty upodobały sobie lokalne media. Reprezentacyjny charakter pozwolił lokować tu także liczne firmy, w tym szkoły prywatne. Poznajmy historię okazałej kamienicy, dziś przylegającej do Placu Ćwierka, której nie sposób nie zauważyć będąc w śródmieściu Sosnowca.

Początkowo właścicielem kamienicy była Spółka Bracka, z okresu międzywojennego znamy ją już jako dom Malinowskiego.

W latach 1906-11 mieściła się tu Szkoła Filologiczna zwana „Szkołą Charłampowicza”. Przełożonymi były Helena Rzadkiewiczowa i Stanisława Podkajowa, a Stefan Charłampowicz dyrektorem. Szkoła ta funkcjonowała jako Żeńska Szkoła Handlowa, a w 1911 roku prawdopodobnie przekształcono ją na Gimnazjum Żeńskie Matematyczno-Przyrodnicze Heleny Rzadkiewiczowej. Również w tymże roku założono Towarzystwo Pomocy dla niezamożnych uczennic przy szkole 7-klasowej Rzadkiewiczowej i Podkajowej. W źródłach funkcjonują różne nazwy przytoczonych szkół. Ich historia z pewnością zasługuje na osobny artykuł, stąd tutaj tylko je wymieniam. Prócz szkół funkcjonowały tu kursy handlowe Zawojskiego.

Kamienica stała się również ważnym skupiskiem przedwojennych sosnowieckich mediów. W 1906 roku drukowano tu dziennik polityczny, społeczny i literacki „Głos Zagłębia” pod redakcją Jana Dąbrowskiego. W latach 1918-22 funkcjonowała tu redakcja „Kuriera Zagłębia”, a od 1936 roku administracja i wydawnictwo gazety codziennej „Torpeda”. „Torpeda” była gazetą raczej bulwarową.  Również tutaj, w 1936 roku w lokalu Elektrowni, uruchomiono podstudio Polskiego Radia Katowice i raz w tygodniu nadawano „Godzinę Zagłębiowską”, którą wkrótce przemianowano na „Zagłębie Dąbrowskie ma głos„. Audycję prowadził pisarz, poeta, dziennikarz i regionalista Konstanty Ćwierk, patron dzisiejszego placu przed kamienicą.

Dęblińska 1 to też siedziba licznych kancelarii adwokackich: Macieja Wacława Łaszczyńskiego, Kazimierza Jasińskiego, Henryka Horskiego, który był również znanym działaczem społecznym oraz Antoniego Kona.  Udało mi się odnaleźć też notariusza, Aleksandra Jasińskiego.

Jeśli chodzi o lekarzy, przyjmował tu dr Rudolf Blinstrub, lekarz powiatowy, oraz dr Jakub Puterman, legenda sosnowieckiej medycyny, który prowadził tu pracownię analityczno-mikroskopową. Od 1931 roku było to Laboratorium Miejskie.

Jeśli chodzi o urzędy, to wymienić trzeba starostwo Grodzkie Sosnowieckie i biuro wysokiego funkcjonariusza akcyzy.

Swoją obecność zaznaczyła tu również „Szatniówka” czyli Spółdzielnia Towarowo-Kredytowa dla funkcjonariuszy państwowych i wojskowych, gdzie można było zamawiać umundurowanie i regulaminowe obuwie na dogodnych ratach kredytowych.

Branżę poligraficzną pod jedynką reprezentowali Jan Bajołek ze swoim przedsiębiorstwem introligatorskim funkcjonującym jeszcze przed 1914 rokiem, Jan Duda, którego zakłady introligatorskie wykonywały wszelkie roboty w zakresie introligatorstwa od najskromniejszych do najwykwintniejszych, oraz Antoni Mazurkiewicz, który od 1929 roku był w posiadaniu drukarni „Przemysłowej”. Drukarnia ta pracowała aż do 1939 roku.

xxxx

Ponadto znajdowało się tu biuro melioracyjne Władysława Malinowskiego, biuro i warsztaty elektromechaniczne „Zeus” inż. Wasilewskiego i Braci Niernsee, oraz Polskie Zakłady Siemens, oferujące wszelkie roboty i dostawy z dziedziny elektrotechniki prądów silnych i słabych, przewijanie maszyn i budowa tablic rozdzielczych we własnej fabryce w Rudzie Pabjanickiej.

Warto również zaznaczyć pozostałe punkty usługowe. I tak Stanisław Ross prowadził tu biuro węglowe organizujące dostawy tego kamienia, Mieczysław Mojzych szefował rozdzielni dzienników i czasopism pod firmą Polskich Zakładów Księgarskich „Ruch”, a mechanik maszyn biurowych Konrad Bortnowski, mający praktykę od 1908 roku, prowadził punkt naprawczy. Damy z kolei zaopatrywały się w kapelusze w sklepie pod nazwą „Rena”, futro można było nabyć w pracowni kuśnierskiej Bernarda Rosenbauma egzystującej od 1931 roku, artykuły spożywcze tj. cukier, herbata, produkty wiejskie czy wyroby tabaczne w sklepie W. Gęgotka, a fryzurę ułożyć w zakładzie fryzjerskim Władysława Drygalaka. Jedyny punkt gastronomiczny w kamienicy jaki notuję, prowadziła Zofia Kiedrzyńska, a była to podobno znana restauracja.

Część z tych licznie wymienionych punktów z pewnością mieściła się w oficynach, które kamienica posiada. Warto jeszcze wspomnieć, że przed 1914 rokiem przed gmachem budynku znajdował się postój dorożek. Kamienicę szczęśliwie ominęły wyburzenia z lat 70-tych. Dziś do najważniejszych instytucji znajdujących się tutaj należy sosnowiecki oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.

 

 

Tekst: Anna Urgacz
Fotografie: Anna Urgacz
Licencja: wszelkie prawa zastrzeżone.

 

Ten tekst pierwotnie został opublikowany w Magazynie Klub Zagłębiowski.
"Klub Zagłębiowski to miejsce do poczytania o regionie. Publikujemy artykuły, felietony, fotoreportaże dotyczące Zagłębia Dąbrowskiego. Piszemy o historii, kulturze, sztuce, architekturze, ludziach, rodach, miejscach. Zapraszamy do współpracy pasjonatów zagłębiowskich miast i wsi." - Anna Urgacz.

comments powered by Disqus